Archiwum z październik, 2008

Randki

październik 21, 2008

Czas najwyzszy napisac notke i troszke opowiedziec o nocnym zyciu. Clubbing jesttu troche w brytyjskim stylu. Do 2 czynne sa wszystkie puby itp i tam znajduja sie wszyscy. O 2 wszystkie sie przenosza do dyskotek i clubow i ta zaczyna sie fun. Na Cyprze chyba po prostu jest wiecej facetow niz kobiet. Bardzo latwo jest znalezc sobie kogos. Ja wyprobowalam juz greka i bulgara. Co do greka to za duza roznica wieku, a wiec rozne oczekiwania. Bulgar, pomimo swoich dwudziestu lat okazal sie byc pograzony w naogu alkoholowym. Szkoda bo naprawde mi sie podobal. A teraz spotkalam cypryjczyka. Na poczatku bylam 100% pewna ze jest gejem xD ale nie jest. Wiec zobaczymy.

Moja kumpela Caroline z ktora dziele apartament co noc spotyka innego, nastepnego ranka chce jechac za nim do Kanady/Nowej Zelandii/Jamajki/whatever, nastepne noce przeplakuje. I tu nalezy przypomniec ze ma juz 30 lat. Dlatego ja na turystow nawet nie patrze. Po co komu takie co xD pomaga fakt ze w naszym hotelu srednia wieku to 55 lat.

To samo jedzenie dzien w dzien juz powoli sie nudzi ale musze przyznac ze jest fantastyczne. Choc bardzo czesto w trakcie posilku przylaza goscie i czegos chca. Chociazby pogadac. Ostatnio robimy sie coraz mniej mile w takich sytuacjach. No coz, mam nadzieje ze nas nie wywala za to ;P przerwa to przerwa. Swieta sprawa.

Ostatnio wracalam kolo 4 rano sama do domu bo bylam zmeczona i szkoda mi bylo kasy na taksowke. I nagle widze przed soba z 10 facetow idacych w moim kierunku. Za pozno juz bylo zeby zmienic strone ulicy wiec se mysle no trudno. Zblizaja sie do mnie i sie zaczyna ‘hey baby’, ‘where are u going’ itp. Mysle se ‘fuck’ az tu nagle slysze jak jeden do drugiego cos po polsku mowi no to ja do nich po polsku i oni od razu ‘oooo naszaaaa’ wielka radosc i zero niebezpieczenstwa. Mam ogromne szczescie bo najniebezpieczniejsi ludzi tu to polacy i rosjanie ale ’swoich’ nie ruszaja. I tak mialam 10 facetow odprowadzajacych mnie do domu. Calkiem spoko.

Dwa miesiace tutaj minely bardzo szybko. Cos czuje ze do kwietnia pozostalo bardzo malo ;P Za tydzien konczy sie sezon, bedzie nudno i chlodniej. W nocy juz sie robi bardzo bardzo chlodno ;P wiec kiedy wchodzimy to trzeba pic lub tanczyc ;P albo i jedno i drugie. Ehh podoba mi sie to zycie tutaj. Takie proste i przyjemne ;P

a tu pare picsow:


od lewej Orsolya (Wegry), ja, Sarah (Niemcy), Ionela (Rumunia) czyli miedzynarodowe towarzystwo ;P

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

a tu ja i Ionela. Niestety Ionela za tydzien wraca do domu :(

newsy

październik 13, 2008

Minal juz miesiac i dwa tygodnie. Mnostwo wydarzen i niewystarczajaco duzo czasu zeby opowiedziec.

Dwa tygodnie temu pojechalam na wycieczke w gory z dwojka turystow pochodzenia litewskiego i jeszcze jedna dziewczyna pracujaca w hotelu. Ogolnie w zasadach zabrania nam sie przyjaznic z turystami ale ta para byla tak mila ze skorzystalam z zaproszenia. A teraz wyobrazcie sobie czlowieka z choroba lokomocyjna jadacego w gory. Bylo mi tak glupio no ale coz sie na to poradzi. Warto bylo to wszystko zoabczyc ale wiecej raczej nie pojade :)

Tydzien temu wrocilam do domu kolo 2 w nocy, polozylam sie spac i po 15 minutach obudzil mnie cichy dzwiek jak sie potem okazalo rozsuwajacych sie zaslon. Po 5 sekundach zobaczylam czlowieka w pokoju, po kolejnych 2 sekundach zaczelam krzyczec. Facet chwycil pierwsza z brzegu rzecz, torebke, na szczescie pusta, i wybiegl z pokoju. W tym momencie zrozumialysmy ze wszystkie te opowiesci o tym ze na Cyprze nie ma kryminalistow, wszyscy sa szczerzy, porzadni i dobrzy, to zwykle bajki. Powiedziano mi ze policja sie tym nie zainteresuje bo nie ukradziono nic wartosciowego, do tego cypryjczycy trzymaja sie razem wiec beda siebie nawzajem chronic. No coz, teraz po prostu zamykamy wszystkie okna i drzwi na wszystkie mozliwe zamki.

Co do pracy to powoli mi sie nudza rozmowy z starymi anglikami choc musze przyznac ze bardzo korzystnie wplywa to na moj angielski. Przydala sie tez umiejetnosc wyglaszania speechow. Ale tak poza tym to praca nudna. Przez 4 dni w tygodniu nie ma co robic. W tym tygodniu mamy w hotelu polskich vipow. Herbus i Marie Walese. Zatrzymaly sie w najdrozszym apartamencie w hotelu. Coz corka prezydenta juz nie zostane ale moze powinnam zlozyc papiery do akademii teatralnej jednak :)

Po raz pierwszy w zyciu tutaj poznalam smak prawdziwego clubbingu. Przez ostatnie 6 nocy kladlam sie spac po 5. W pracy wygladalam jak potwor ale nie ja jedna. Dziewczyny mlode, radosne, nigdy nie siedza w domu. Mnie tez juz sie znudzilo. Dzis znowu nie spie. Mam randke z przeuroczym Bulgarem. A jutro mam dzien wolny ktory spedzimy wspolnie na plazy :) w koncu musze sie troche opalic. jak na razie to niezbyt mi to wyszlo choc duzo czasu spedzilam na sloncu. No coz.

Mam mnostwo fotek stad ale nie mam photoshopa by wyedytowac rozmiar co jest dla mnie bardzo bolesne. Ale postaram sie w najblizszym czasie rozwiazac ten problem i wrzucic mnostwo zdjec :)

Mam nadzieje ze nie zmeczyly was jeszcze studia. Trzymajcie sie! <3